Wziąłem na wakacje kilka minifigurek, żeby porobić im zdjęcia w prawdziwym terenie. Zabrałem też swoją dawną miłość. Mocno przechodzoną, wymęczoną życiem i zużytą. Nokia N8, bo u niej tu mowa, to piętnastoletni telefon. Uwielbiam ją cały czas. I jej ponadczasową optykę firmy produkującej profesjonalne obiektywy - Carl Zeiss.
Kupiłem ją jakoś na przełomie 2010/2011. Była wtedy rewolucyjnym smartphonem. Aparat z 12 MP, nagrywanie video w ReadyHD (1280x720). Ale nie o cyferki tu chodziło. Wspomniana optyka Zeisaa robiła robotę. I robi moim zdaniem do dziś. Surowe zdjęcia, które z niej wychodzą mają naprawdę fajny klimat. I jakość.
W przeciwieństwie do nowoczesnych smartphonów foty nie są przejechane milionem filtrów i sztucznego wygładzania i wyostrzania. Są dokładnie takie jakimi łapie je sensor. Mają trochę ziarna. Kolory nie są super nasycone. Ale dzięki temu lepiej oddają rzeczywistość. Daje to też możliwości do późniejszej edycji według własnych upodobań np. w Photoshopie.
I dlatego, nie chcąc nosić ze sobą profesjonalnego (czyt. ciężkiego) aparatu zabrałem ze sobą piętnastoletnią Nokię N8. Jest naprawdę mała (11,35 x 5,91 x 1,29 cm) i leciutka (135 g) w porównaniu do, nie tylko aparatów, ale i do obecnych telefonów.
Czy nadal robi fajne zdjęcia? To już oceńcie sami. Troszkę je dotknąłem Photoshopem, głównie zmieniłem kolorystykę, na mniej nasyconą, żeby pasowały do klimatu Władcy Pierścieni, ale żadnych grubych ingerencji tu nie ma. Moja zasada od lat niezmienna przy zdjęciach - jak najwięcej zrobić w obiektywie, a jak najmniej na komputerze.
P.S. Taka ciekawostka - bardzo duża część postów z początków tego bloga była fotografowana Nokią N8. I nawet zdarzało mi się nią robić komercyjne sesje fotograficzne lata temu :) Naprawdę ten sprzęt wyprzedzał swoją epokę.
Szkoda, że Nokia upadła. Za bardzo postawili na sprzęt, a za mało na UI i marketing. Zbyt długo zwlekali z rezygnacją ze swojego autorskiego systemu operacyjnego Symbian (bardzo fajnego swoją drogą). A po rezygnacji postawili na Windowsa, zamiast na Androida. Z deszczu pod rynnę. Ale to już temat na oddzielną historię. I pewnie innego bloga ;)
P.P.S. Dla klimatu przy oglądaniu zdjęć polecam załączyć sountrack z LOTR - np. ten kawałek.
1. Po tym całym artykule o Nokii zaczynam zdjęciem z nowoczesnego smartphona xD z grubą obróbką i w zupełnie innych warunkach oświetleniowych. Ale chciałem tą wizualną mini opowieść zacząć od innego świata. Wolfpack dopiero wejdą do świata LOTRa.
Sprawdź inne posty!
FILM | 15.12.2017
To już drugi film, który nakręciłem w ramach współpracy z LEGO Group. Przygotowany dla aplikacji LEGO® LIFE app. Głównym...
MOC | 16.02.2018
Wzięło mnie ostatnio na budowanie w klimacie zestawów z klasycznej linii Space. Profesjonalnie rzecz ujmując zwie się to...
MOC | 11.02.2026
Oto The Tilebound - Brickbuilt fantasy characters. Figurki, które można postawić na półce, grać nimi w gry bitewne lub p...
ZDJĘCIA - Wolfpack odwiedza Władcę Pierścieni
Autor: Piotrekrek | Data: 04.09.2025
Niesamowite!
Autor: Mendelejew | Data: 04.09.2025
Ale klimatyczne! Miałem kilka różnych Nokiii. Niezniszczalne były.
Nokia teraz robi retro telefony. Z przyciskami fizycznymi.
Autor: Kalais (Autor bloga) | Data: 04.09.2025
@Piotrekrek
Dzięki
@Mendelejew
:O Nawet nie wiedziałem, ostatnio się zatrzymałem jak robili klasyczne smartphony z Androidem na pokładzie. Nawet jeden mamy w domu taki. Za bardzo się nie różni od wszystkich innych typu Samsung itp.
Właśnie oglądam remake 3210. Heh, ciekawe.