LEGO to nie jedyne moje hobby. Ogromną część wolnego czasu spędzam na dwóch kółkach. Zazwyczaj w terenie, który przeciętny rowerzysta raczej omija z daleka. Udało mi się połączyć obie pasje w jednej sesji fotograficznej. Zapraszam do oglądania!
Taka sesja chodziła już za mną od dłuższego czasu, ale nie miałem charakterystycznego dla downhillu kasku typu fullface. Miałem co prawda już wcześniej tzw. orzecha (kask do dirt/enduro - ten szary), ale to było za mało ;) W końcu znalazłem i kupiłem odpowiedniego minifiga (Paintball Player). Dzisiaj trafiła się też idealna pogoda na zdjęcia. Aż trudno uwierzyć, że mamy końcówkę grudnia! Ocenę jak wyszło pozostawiam Wam. Ja jestem zadowolony z efektu :)
P.S. Jak by kogoś bardziej interesowało rowerowe hobby to zapraszam na mojego bloga rowerowego.
20.12.2015
Udało mi się skończyć piwnicę świątecznego warsztatu Imperatora z poprzedniego posta. Uwielbiam Gwiezdne Wojny, ale jako...
05.11.2018
Jak już pewnie wiecie zbieram fundusze na dużą animacje poklatkową LEGO Star Wars. Więcej szczegółów znajdziecie w specj...
29.03.2024
Rok 3723. Całą planetę pokrywa czarna zaraza. Wszyscy żyją pod ziemią. Ostatnie drzewa na powierzchni kryją się pod kopu...
Komentarze